DO NARODU

by Jacek Gulla

nie dość ci już Polsko awantury o Smoleńsk
nie widzisz jak ktoś zwalić chce zawstydzający
stan lotnictwa i Kraju na Ruskich
niezdolny natchnąć Orła do lotu nad poziomy

tamtej nocy kończyłem pisać koleżance
pracę magisterską dla Hunter College
Jak Wychowywać Liderów Jutra
zacząłem od Mojżesza wg Sigmunta Freuda

ukamieniowanego szczątkami tablic
przed Złotym Cielcem spierałem się o autorstwo
Medytacji że pisała je dłoń szkoły Stoików
Człowiek Doskonały w osobie Marka Aureliusza

opierać się wierze w sponiewieranego Zbawcę
miasto jako dusza wspólna w Florencji Dawid
w NYC Sale&Save w świetle Republiki Platona
Machiavelli rozwód polityki z etyką

Czterej Encyklopedyści Ancient Regime
pod gilotynę o czym marzyły scięte głowy
okrutnie długich 48 sekund świadomości
Bonaparte w omamach polarnej gorączki

wraca z Rosji do sierot i wdów Rewolucji
Washington pożycza od Kościuszki judasze Pawła I
przepędza Anglików i konstytuuje Nowy Świat
modląc się za eksperyment zwany Demokracją

liderzy bez władzy od Hyde Park przez knajpki
proletariackiego Paryża po studencką Moskwę
jawiący cywilizacji jej jutro
przy pogrzebach kolejnych niewypałów

sprawność posłuch młodego organizmu z ich utratą
z wiekiem wymuszane na Państwie
spór o Temidę
czy powinna byćślepa i na co

kto tam jeszcze tyle już czasu minęło od katastrofy
Marks oczywiście i Trocki i Hitler i Stalin i Castro
między nimi Nietzsche z młotem zamiast berła
w sumie rejs przez Historię Władzy

żeby nad ranem poprosić koleżankę o New York Times’a
przybić do portu Teraz i Tu jak się władza ma dziś
blada to żadne słowo trupia celniej
kiedy koleżanka wróciła z ulicy z gazetą

Polish Leadership Decimated czarno na białym w nagłówku
popili krzyczę nim żem pierwszy akapit przesączył
lotnisko sobie pan prezydent sobie duchy Katynia świadkiem
jak mu się do nich śpieszyło prawemu patriocie

puki my żyjemy Ruski lądować czy nie
nie będzie rozkazywał Polsce
tak nam
papieżu dopomóż i Bóg

żal mi rosyjskich pisarzy Pamiętnika Wariata
że go Polska nie czyta żal Kniazia Igora Borodina
żal Mussgorskiego żal mi twojego Polsko jutra
wypraszać takich gości

popili upieram się przy swoim rok dochodzeń
za nami jak dwa lata wcześniej
dowódctwo Polskich Sił Powietrznych
na Suwałkach i tyle

jak ci robochłopi z fotoreportażu Wyścig Pokoju Trwa
wsiadasz Ojczyzno na rower opilstwa
albo się z niego walisz w rów
przy transkontynentalnej autostradzie

machać za światową kompetycją
nie nic się nie stało wszystko gra
Solidarność rozkradziona sra kazden sam
kielich goryczy na umór

pomiocie łachmaniarskiego marzenia
sam chlałem po cmentarzach
patrząc jak się serce Jutra
w kłódkę bez klucza zmieniało

w drodze świata w Jutro na każdy naród
czeka dzień kluczowy dla cywilizacji
Egipt Rzym ZSRR to już historia
a my co szykujemy wytrych i flaszke benzyny

a propos praca zdała na A
mało rzekoma autorka dostała ofertę Rockefeller U
wychowywać dziatwę Noblistów $72 000 00 yearly
a ja ja cześć głowa nie daje spać

Advertisements